Forum Mazurskie Centrum Nurkowe Strona Główna Mazurskie Centrum Nurkowe
im. Andrzeja Balona Tarasiewicza. Nurkujemy na Mazurach i nie tylko
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Francuskie jaskinie, Lot, pazdziernik 2014
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Mazurskie Centrum Nurkowe Strona Główna -> Wyjazdy nurkowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Slawek



Dołączył: 07 Paź 2007
Posty: 446
Skąd: Białystok

PostWysłany: Sro Lis 12, 2014 22:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czytam, czytam i zazdraszczam Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Sro Lis 12, 2014 22:09    Temat postu:

Powrót do góry
Czarny



Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 379
Skąd: Knedlowo

PostWysłany: Nie Lis 16, 2014 21:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Następna jaskinia, którą już wcześniej wspominałem opisując nurkowanie w Marchepied, a w której zanurkowaliśmy zarówno w roku 2013, jak i teraz – jest Trou Madame.

Na pierwszy rzut oka jaskinia mogłaby się wydawać nieciekawie, bo jest na większości swojej długości bardzo płytka, ma sporo suchych odcinków, jest zlokalizowana najdalej na południe, więc i najdłużej się do niej jedzie.
Na dodatek od miejsca parkowania trzeba wynieść sprzęt jakieś 100 metrów trochę pod górkę, a ostatnie 25m trzeba „skakać” po skałkach w wyschniętym korycie rzeki.

Wejście do jaskini wygląda tak:


W okresach niskiej wody (a za każdym razem takie właśnie mieliśmy warunki) sprzęt musi się jeszcze przenieść jakieś 50m wgłąb niskiej jaskini (kaski na głowie są na tym odcinku jak najbardziej wskazane – Hamer cos Wam o tym może opowiedzieć…) Wink

Ale paradoksalnie to nurkowanie w tej właśnie jaskini było najbardziej pieczołowicie planowanym, najbardziej ambitnym i najcięższym ze wszystkich które do tej pory we Francji wykonaliśmy.
To właśnie z tego nurkowania jesteśmy, można by powiedzieć - dumni.

A dlaczego?
Czytajcie, a dowiecie się…

Przed pierwszym wyjazdem do Lot w zasadzie nie wiedzieliśmy nic.
Wiedzieliśmy tylko tyle, co napisałem na początku pierwszego postu: że europejska Mekka nurków jaskiniowych, że Paćko (i nie tylko on) kręcił śliczne filmy z krystalicznie czystą wodą, że „wszyscy” tam jeżdżą i że MY TEZ CHCEMY!

Podczas przygotowań do naszego pierwszego wyjazdu do Francji najbardziej pomocne okazały się informacje i wskazówki ze strony cave-diving pl, a dokładniej opis wybranych jaskiń w przewodniku napisanym przez Michał majki Winek. Jedyne co tam nam nie pasowało były pozycje GPS jaskiń, ale to znaleźliśmy na innych portalach.

Potem natknąłem się jeszcze na francuska stronę z listą jaskiń, gdzie można znaleźć dużo profili (podłużnych, poprzecznych) i rzutów jaskiń: plongeesout.com
Tam też znalazłem profil podłużny Trou Madame:



W tamtym roku udało nam się zanurkować do około 850 metra długości jaskini (początku S6).
Tam wyszliśmy na trochę dłuższą cześć suchą, a do tego osiągnęliśmy punkt odwrotu – zużyliśmy 1/3 zapasu gazu.
Po nurkowaniu i kolejnej analizie dostępnej mapy stwierdziliśmy, że Trou Madame jest w zasadzie jedyną ze znanych nam francuskich jaskiń, w której wyraźnie opisany jest jej koniec. I ten właśnie koniec możemy osiągnąć.
Na przyszły rok postanowiliśmy zanurkować do końca Trou Madame!
Wszystkie dostępne źródła potwierdzały, że w syfonie S8, który jest najbardziej wymagający, bo prawie na całej długości sięga głębokości 20m (wiec i większe zużycie powietrza, i po jakimś czasie na pewno pojawi się jakaś mała dekompresja, no i najdalej do domu!), w odległości około 460m jest wypłycenie, po czym, według tego co zrozumieliśmy , pojawia się zawalisko skalne, którego już nie da się przepłynąć i część dostępna dla człowieka się kończy – dalej woda przesącza się już tylko miedzy skalami.
Opis porównaliśmy z dostępną mapą (przekrojem podłużnym) i stwierdziliśmy, że damy rade zanurkować do końca mapy.
Nurkowanie zaplanowaliśmy i w czwartek, 30 października ruszyliśmy na południe i około godziny 11:15 zanurzyliśmy się na nasze najdłuższe dotąd nurkowanie we Francji.

Na początku jaskinia jest szeroka o niskim profilu (nie jest niska, tylko w proporcji dużo szersza niż wyższa), dla mnie osobiście dość nieciekawa. Dopiero potem krajobraz zaczyna się urozmaicać, pojawiają się przegłębienia, niewielkie studnie, zmienny profil. Syfony oddzielają od siebie suche odcinki, które trzeba niestety przejść piechotą, przenosząc po kolei (albo naraz) cały sprzęt.
Aż do syfonu S7 poręczówka jest świetnie oznaczona, co 50m jest wyraźna, biała plakietka z wpisaną odległością od wejścia.
Poczynając od syfonu S7 poręczówka zaczyna stopniowo robić się nieskładna, czasami leży luzem, czasami jej nadmiar jest bezsensownie opleciony dookoła wielkiego kamienia. Nie ma tez już oznaczeń. To znaczy są tam kawałki czerwonej taśmy z wpisanymi jakimiś liczbami, typu 80, 60 itp. Ale liczby te nie mają dla nas żadnego sensu, nie odnoszą się ani do długości syfonu, ani całkowitej długości jaskini. Im dalej płynęliśmy, tym stan poręczówki się pogarszał.
Ale tak jak pogarszała się jakość poręczówki z każdym metrem, tak też i z każdym metrem jaskinia robiła się coraz piękniejsza… Coraz częściej zaczął się też pojawiać ten mój ulubiony profil jaskini – robiło się wysoko, ale zarazem wąsko. Jeden odcinek szczególnie zapadł mi w pamięć, kiedy to płynęliśmy szczeliną szerokości niecałego metra (akurat na szerokość nurka), ale wysoką na 8 – 10 metrów, a do tego sama jaskinia wiła się jak wąż, tworząc esy-floresy o bardzo małym promieniu (około trzech metrów). Hamer płynąc za mną jakieś 5-6 metrów miał do pokonania dwa – trzy zakręty żeby dopłynąć do miejsca gdzie znajdowałem się ja.
Szkoda, że bateria w kamerze wyczerpała się jeszcze w pierwszych odcinkach jaskini i nie udało się nakręcić niczego od S7, bo jestem pewien, że nawet przy słabszym oświetleniu w tak małych przestrzeniach byśmy nakręcili ładne ujęcia, warte pokazania.
Ale jako się mówi: „co się odwlecze, to nie uciecze” – temat do naprawienia w przyszłym roku!

W każdym razie po 33 minutach nurkowania w syfonie S8 wydmuchaliśmy jedną trzecią zapasu powietrza w butlach i zawróciliśmy. Trochę szkoda, bo zawróciliśmy akurat w bardzo ciekawym miejscu: jaskinia wypłyciła na 4m, po czym się znowu skokowo pogłębiła, ale inaczej niż do tej pory.
Mianowicie na dnie pojawiła się wielka hałda gruboziarnistego piachu, która bardzo stromo opadała do poziomej szczeliny na dole, w skale. Wyglądało to trochę jak końcowe odcinki jaskini Landenouse (które wcześniej widziałem na jakimś filmie), tylko że te są na głębokości 80-90m a tutaj to były głębokości rzędu 20m. Zdążyliśmy zanurzyć się nad hałdą piachu, wpłynąć do szczeliny, która wyglądała tak groźnie (nisko) tylko z góry, a naprawdę okazała się wygodnym, szerokim choć troszkę niskim korytarzem – i tam właśnie zawróciliśmy.
Szacuję, że dopłynęliśmy do około 600 – 650 metra ósmego syfonu. Niestety tak jak pisałem wyżej, poręczówka nie była oznaczona, ale w większości naszych nurkowań mieliśmy średnią płynięcia 17-20m/min (w zależności od obwieszenia sprzętem, dodatkowych „aktywności” pod wodą, itp.), więc w ciągu 33 minut powinniśmy przepłynąć około 650m (mieliśmy tylko dwie butle podwieszone jako Side Mount i nie zatrzymaliśmy się po drodze, płynęliśmy jednostajnie).

Do wejścia jaskini dopłynęliśmy po godzinie siedemnastej, gdzie spotkaliśmy już dobrych znajomych: Marcina i Konrada, którzy w międzyczasie zdążyli zrobić nurka i już pakowali sprzęt z powrotem do samochodu. Stwierdzili pół żartem pół serio, że gdybyśmy się nie pojawili do ich odjazdu – zadzwonili by na policje i zgłosili zaginiecie dwóch nurków…

Cała nasza akcja (nurkowanie) w dziurze trwała około 5 godzin.
Ale co jest najważniejsze, udało nam się nie tylko zrealizować plan nurkowania i dopłynąć do końca mapy (przekroju), ale także go PRZEDŁUŻYĆ o około 200 metrów! Razz

Trochę niechlujnie to nakreśliłem i do tego w przybliżeniu, ale nasze nurkowanie przebiegało mniej więcej na takim profilu:



Niestety opis na francuskiej stronie inaczej oznaczył syfony niż profil umieszczony na tej samej stronie. W opisie był pominięty syfon S7 (który był oznaczony na mapie) i w tym samym opisie rzeczywisty S8 był oznaczony jako S7, wiec jeszcze parę dni przed nurkowaniem myśleliśmy że cały system kończy się w syfonie S8, gdzieś tam gdzie kończy się mapa. Byliśmy przekonani, ze dopływając do końca zmapowanego profilu dopłyniemy do końca jaskini.
Niestety w rzeczywistości syfon oznaczony na mapie jako S8 ma długość ponad 1200m, po czym następuje krótka cześć sucha, która prowadzi do ostatniego syfonu S9, o długości około 210m – gdzie jaskinia kończy się właśnie wcześniej wspomnianym zawaliskiem skalnym.

A to znaczy, że z tą jaskinią jeszcze nie skończyliśmy i pewnie spotkamy się w przyszłym roku. Very Happy
Ale to już będzie naprawdę gruba akcja, może rozłożona na dwa dni i na minimalnie 7-8 godzin nurkowania.

Niestety dostaliśmy się tez do punktu, z którego jeśli chcemy dostać się rozumnie dalej, potrzebujemy podwodne skutery, a to niestety wydatek podobny do zakupu rebreathera… Evil or Very Mad

Trou Madame to ostatnia z jaskiń, które chciałem opisać szerzej.
Jeszcze napisze, ale już w większym skrócie o pozostałych jaskiniach w których udało nam się zanurkować: Landenouse, Fountaine de Saint Georges, Gouffre de Pou Meyssen i Le Cunhac (zwana też Ressel 2).
_________________
Rafał
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Czarny



Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 379
Skąd: Knedlowo

PostWysłany: Nie Lis 16, 2014 22:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A jeszcze zapomniałem wspomnieć o niezwyklej ciekawostce w Trou Madame.
Naprawdę niezwykłej!

Jeśli popatrzycie na mapę powyżej, na 700 metrze jest studnia, która prowadzi z większej głębokości na płyciznę. Ta studnia jest kilkadziesiąt metrów wcześniej poprzedzona podobną studnią, która opada z płycizny na jakieś 8 metrów.
Ale to, co zauważyliśmy w tamtym roku, a powtórzyło się też i w tym roku to wskazania głębokości na komputerach nurkowych po wynurzeniu się z drugiej studni na 700-nym metrze.
Mimo, że do powierzchni wody od dna jest jakieś 2.5-3m, głębokościomierze wskazują zerową głębokość!
Ta sytuacja utrzymuje się na długości mniej więcej 50 metrów, czyli od metra 700 do 750.
W tym roku chcieliśmy to porządnie udokumentować, ale Hamerowi pomyliły się sekwencje i nie wiedział że kamera kręciła cale nurkowanie od początku, wiec w momencie kiedy chcieliśmy nakręcić odczyt komputera i porównać z odległością do powierzchni wody Hamer wyłączył kamerę…
P.S. Niestety w tym roku jakiekolwiek filmowanie, czy strzelanie fotek nam w ogóle nie wyszło i w przyszłym roku będziemy musieli to poprawić.
Ale tutaj jest krotki filmik, gdzie widać wskazanie 0.3m głębokości, a do powierzchni jest jeszcze daaaaleko:

https://www.youtube.com/watch?v=Q1dvLUH3a1M&feature=youtu.be



Naprawdę ciekawe zjawisko na które wyjaśnienia nie znam...
_________________
Rafał
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
adam



Dołączył: 12 Maj 2014
Posty: 21
Skąd: Węgorzewo

PostWysłany: Pon Lis 17, 2014 15:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A może komora jest szczelna, opada poziom wody i nad wodą wytwarza się podciśnienie. I to ma wpływ na pokazywanie komputera? Chociaż z drugiej strony metr słupa wody to zawsze metr. Hmmmmm. Cza kogoś mondrego Smile popytać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piotrusmcn



Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 435
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Wto Lis 18, 2014 07:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NOOOOOOO!!! Petarda, po wielkiej awarii komputera musze wszystko poustawiać i będzie pełen sukces!!! Opowieść na miarę Czarnucha, Twoje opowiadania są rewelacyjne!!! Zdjęcia lekko rozszerzają forum, muszę przewijać z szerokości.
_________________
piotrus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Czarny



Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 379
Skąd: Knedlowo

PostWysłany: Wto Lis 18, 2014 19:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba masz niska rozdzielczość monitora brada. Ja przewijać nie muszę.
Ale, ok następnym razem szerokość max 8 cm i 72 dpi...
_________________
Rafał
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
LeWy



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 93
Skąd: Węgorzewo

PostWysłany: Czw Lis 20, 2014 08:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pozostaje mi tylko dołączyć się do dych wszystkich ochów i ahchów jakie się rozpościerają nad tymi fenomenalnymi relacjami... samo czytanie już wprawia umysł w stan wyobrażenia samego siebie w tych wszystkich miejscach...
Jak czas i fundusze pozwolą to może i mi będzie dane nauczyć się nurkowania jaskiniowego i może kidyś uda się z Wami wybrać na taką wyprawę Very Happy

Czarny napisał:
Adam - dzięki za miłe słowa, może jak się trochę bardziej zestarzeję przyjdzie czas i na książkę Very Happy Na razie jeszcze jestem "młody" i te najgrubsze akcje są jeszcze przede mną.....


Czarny to może ja zbiore Twoje wszystki opowieści, zaczne je redagować i zrobi się takie małe preludium do tej Twoje przyszłej ksiązki, a raczej kilku tomów ksiązek bo coś mi się wydaje że na jednej by się nie skończyło po tych wszystkich Towich obecnych i przyszłych wyjazdach Razz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
adam



Dołączył: 12 Maj 2014
Posty: 21
Skąd: Węgorzewo

PostWysłany: Czw Lis 20, 2014 23:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No - Czarny - Twoja legenda rośnie. Mało osób ma prywatnego biografa jeszcze za życia:-)
Czarny na papieżaSmile masz mój głos.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Radzio



Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 169
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Pią Lis 21, 2014 22:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W końcu dogoniłem w czytaniu opowieści!
Cholera, późno się zorientowałem, że coś pojawiło się na forum. Tak jak Czarny zresztą przewidywał.

Zajebiście chłopacy Very Happy!

Ej! A propos kasków - po obejrzeniu pierwszego filmiku chciałem zacząć krzyczeć, że jak to bez nich jesteście, ale potem widziałem, że już macie. (mimo wszystko - dlaczego wtedy nie mieliście?)

No a jeśli o niezwykłą ciekawostkę chodzi, no to prawie na bank ta bańka powietrza powyżej musi być szczelna. Z kolei przyczyn zmniejszonego ciśnienia w owej bańce to możemy wymyślać i wymyślać.
Chyba że jednak jest nieszczelna Razz to wtedy albo kosmici, albo złoża jakichś metali zakłócające elektronikę mierzącą ciśnienie. Ale to wtedy można zweryfikować mechanicznym głębokościomierzem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Czarny



Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 379
Skąd: Knedlowo

PostWysłany: Sob Lis 22, 2014 11:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Haha no dzięki za pochwały, ale mnóstwo ekip w Polsce już od lat robi grubsze i ambitniejsze akcje, więc te wyjazdy, które opisuje nie są czymś co by mogło budować jakakolwiek legendę Wink
Ale dzięki LeWy za propozycję - będę o niej pamiętać!

Co do anomalii w odczycie głębokości, to pamiętajcie ze cały system, cała jaskinia to układ naczyń połączonych, wiec nie ma mowy o podciśnieniu - bo cały system zaczyna się normalnie w atmosferze (1ata) a prawie codziennie ktoś tam nurkuje wiec i wypuszcza bąble...
Dla mnie jedyne możliwe wytłumaczenie to silny magnetyzm w zawartych w skale minerałach, albo coś innego związane z lokalnym polem magnetycznym czy tez elektromagnetycznym, który zakłóca prace czujnika głębokości albo elektroniki (?). Szkoda, ze już nie mam analogowego głębokościomierza - wziąłbym go następnym razem dla porównania...
I jeszcze jedna rzecz - po mniej więcej 750 metrze płynie się tym samym syfonem, ale odczyt głębokości wraca do normy - nie wiem czy skokowo, dla zbadania tego trzeba by poświecić cale nurkowanie, ale gdy celem jest dotarcie jak najdalej jaskini i akcja jest zaplanowana na kilka godzin, to raczej się człowiek skupia na celu i nie chce przedłużać drogi tam, a w drodze powrotnej jest tak zmęczony, ze nie może się doczekać powrotu na powierzchnie Smile

Radzio, co do kasków to mieliśmy je cały czas, ale jak wychodzisz z wody, w sucharze i przenosisz ciężkie flaszki przez sucha część, to jeśli nie zdejmiesz maski, to się zaraz zapocisz, dostaniesz zadyszki i będziesz miał wszystkiego dość, a żeby zdjąć maskę trzeba wpierw zdjąć kask Smile A jak już go zdejmiesz, to zdejmiesz i kaptur bo po paru krokach z flaszkami robi się gorąco - no i łatwiej się rozmawia bez neoprenu na uszach. No a jak już to wszystko zdejmiesz to paski na kasku, które są dopasowane do głowy w kapturze trzeba podociągać - nie każdemu się chce Razz
Ja poszedłem z pierwsza flaszka bez kasku, następne tury już miałem go na głowie.
Ale Hamer założył kask dopiero jak porządnie przypaźdierzył w strop - podczas wyjazdu zresztą zdarzyło mu się to kilkakrotnie - również w bazie parę razy rąbnął do belki w futrynie Laughing
_________________
Rafał
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Radzio



Dołączył: 04 Paź 2007
Posty: 169
Skąd: Giżycko

PostWysłany: Pon Lis 24, 2014 02:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Prawda. Żartowałem z tą bańką.

Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gruby



Dołączył: 14 Paź 2007
Posty: 153
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Gru 04, 2014 13:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dawno nie wchodziłem na forum a tu proszę jak dużo się dzieje.
Super relacja Czarny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Czw Gru 04, 2014 13:56    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Mazurskie Centrum Nurkowe Strona Główna -> Wyjazdy nurkowe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mazurskie Centrum Nurkowe  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group